środa, 13 września 2017

Sukces Zwiadowców



Na pewno zastanawialiście się kiedyś skąd wziął się sukces zwiadowców. Ja też, dlatego z chęcią podzielę się moją opinią.


1. Świetny dobór klisz


Pamiętacie artykuł o kliszach fantasy? Zwiadowcy także znaleźli się w nim jako przykład, zresztą nie bez powodu. Wątpicie?- proszę bardzo.

a) Sierota- jedna z najpopularniejszych klisz. Will był właśnie sierotą. Samo zjawisko bohaterów- sierot jest bardzo ciekawe. Kiedy czytamy książkę o bohaterze bez rodziców, bez domu od razu robi nam się go żal. Zaczynamy więc mu dopingować, chcemy by osiągnął to, czego nie osiągnąłby zwykły człowiek. Chcemy pięknej historii, chcemy historii o przełamywaniu barier! Nie chcemy, żeby bohaterem był wysoko urodzony szlachcic. Dajcie spokój co to byłaby za historia, gdybyśmy zastąpili Willa baronem Araldem? Żadna.

Dlatego Flanagan stworzył postać Willa. Ok, pierwsza klisza za nami.

b) Mhroczny mentor- "Mentor, który wie wszystko. Ale tego nie mówi, by utrzymać swój tajemniczy wizerunek"- tak to właśnie Halt, ze zwiadowców. Autor tutaj najpewniej chciał zbudować autorytet do którego będzie dążyć "nasza sierotka" (czyt. Will). Halt to taki mhroczny ideał Willa, ale także po prostu Marry Sue. To się już po prostu przejadło, przyznajmy szczerze.

Tak podsumowując. Klisze nie są same w sobie złe, powiem więcej, ludzie lubią klisze. Autor odpowiednio je dobierając zyskał sobie przychylność czytelników. Co tu więcej mówić.

2. Łagodność świata


Czy pamiętacie ze zwiadowców szczegółowe, brutalne opisy walki? Wulgaryzmy z ust bohaterów?
Pewnie nie, tak samo jak ja nie pamiętam. Ale, czy pamiętacie sprytne wymijanie się od śmierci, nawet postaci drugoplanowych? Tu już coś błyska. No tak, trudno tego nie pamiętać.

Takie dobre porównanie do świata zwiadowców, hmmmm... O! "To takie średniowiecze, gdzie w karczmach piją soczek jabłkowy". Tak! Całkiem dobre.

Kończąc już z żartami, oczywiście w zwiadowcach nie wszystko było takie kolorowe. Były także zgony, bijatyki itp., ale trudno nie zauważyć dokładnego szlifu autora niektórych rzeczy. Czy uważam to za złe? Nie. Wiadomo- różne książki przeznaczone są dla różnych grup wiekowych, Zwiadowcy przeznaczeni są dla 10-12 letnich dzieci, często mających pierwsze lub jedno z pierwszych spotkań z literaturą fantasy. Wiadomo jeśli kogoś jedyne książki w życiu to Harry Potter i Zwiadowcy, to nie jest on w stanie zauważyć klisz, schematów, marrysuizmu, itp.itd.

Podsumowując, tworząc książkę dla szerokiego grona czytelników, Jochn Flanagan skrócił sobie ścieżkę do sukcesu, chwały i glorii.

3. Inspiracja konstrukcją cepa



Kolejny powód, nawiązujący do uproszczenia serii.

Spójrzmy sobie tym razem na postaci. Są one zwykle proste, trudno doszukać się bardziej złożonych charakterów. Przykładów jest dużo.

Alyss- inteligentna, piękna, utalentowana, niezwykle empatyczna, sprytna... y y y, nie wiem, może... MARRY SUE???

Will- utalentowany, sprytny, sierota, ale potem bohater, niezwykle empatyczny..... kurde, prawię jak Zbyszko z Bogdańca!

I wiele wiele innych. Czy uważam to za wadę? Tak. Jest to straszne zmniejszanie sobie roboty i żerowanie na wieku czytelników. No sorry, ale nie jest to fajne.

No, ale prościej się czyta taką książkę, z idealnymi bohaterami. Szybciej, prościej i przyjemniej.

4. ...kamera, AKCJA!


O tak! To ostatnie to można by napisać kilka razy.

Akcja, akcja... tyle się dzieję w tych Zwiadowcach..., uff! 

Akcji jest dużo i dużo się dzieje. No, a to przecież lubimy!

5. Mhroczny władca!


Wielka bitwa po między dobrem a złem! No dobra, bez przesady, ale coś w tym jest. Bohaterowie w zwiadowcach są wyraźnie podzieleni na dobrych i złych. Zróbmy sobie małą segregację!



Good:    Will! Alyss! Halt! Pauline! Crowley!
Bad:       Morgarath! Wargale! Kalkary!

Kolejne uproszczenie świata, no cóż, widać na tym polega pisanie bestsellerów (przynajmniej po części).


Oto moi kandydaci na składowe sukcesu zwiadowców. Życzę miłego dnia, oraz miłego czytania!

W tym wpisie wykorzystałem zdjęcia, których nie jestem autorem.



~Mati Ptaszyński
                                                                               


2 komentarze:

  1. Ogólnie dobry blog tylko zamieszczaj częściej wpisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie powinienem, aczkolwiek przez brak czasu i motywacji ciężko mi się zebrać do kupy i w końcu coś opublikować ):

      Usuń

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie, co to będzie?